In-cosmetics Global 2026 zbliża się wielkimi krokami, a ja od stycznia zbierałam materiały do tego artykułu równolegle z projektowaniem nowych formuł dla mojego ulubionego zespołu z C.H. Erbslöh. W tym roku niestety nie będę uczestniczyć w targach. Zamiast tego zamierzam obserwować to co się dzieje w Paryżu z zaciszu swojego domu.
Każdy z poprzednich artykułów o trendach (2024, 2025) pisałam głównie w oparciu o raport Mintela, największej agencji prognozujących trendy. W tym roku czuję, że jeden dokument to za mało i chciałabym pokazać Wam szerszą perspektywę dodając również inne źródła i moje własne przemyślenia.
Jaki będzie ten rok w branży kosmetycznej? Mam kilka propozycji i jestem bardzo ciekawa czy któraś wybije się wyraźniej podczas targów.


Trend 1: Sensorial Synergy – tekstura, zmysły, doświadczenia
Na początku marca spory ferment na rynku beauty wywołała marka Sol de Janeiro, wprowadzając perfumy w żelowym sztyfcie. Chwilę później Cosmetics Business ogłosił powrót produktów o galaretkowej konsystencji, podkreślając ich lekkie formuły, wygodne użycie oraz ciekawą, angażującą dla konsumenta formę.

Nie jest to jednak przypadkowy zwrot. Już kilka lat temu Mintel wskazywał zabawę formą kosmetyku jako sposób radzenia sobie ze stresem i niepewnością pandemicznej rzeczywistości. Dziś kierunek ten wyraźnie ewoluuje w stronę pogłębionej sensoryki i zaskakujących tekstur, łącząc się z nurtem Neuroglow, który stawia na dobrostan emocjonalny.
W tym kontekście trend Sensorial Synergy można odczytywać jako naturalną kontynuację tych zjawisk – ideę, w której codzienna pielęgnacja przestaje być rutyną, a staje się pełnym, wielozmysłowym rytuałem. To świadome projektowanie doświadczeń, które angażują zmysły i budują emocjonalną więź z produktem.
Wszystko wskazuje na to, że rok 2026 upłynie pod znakiem galaretek. Moim zdaniem to konsekwentna ewolucja sensory marketingu – trendu, który dominował w ubiegłym roku i którego echo wyraźnie wybrzmiewa również dziś.


Obserwując to wszystko na rynku postanowiłam w tym roku skupić się właśnie na lekkiej formie galaretek. Jedną z najciekawszych receptur, którą udało mi się stworzyć jest Glazed Recovery Mask, którą możecie zobaczyć na zdjęciach. Ten piękny różowy odcień idealnie oddaje formulację galaretki, a uzyskałam go poprzez dodanie witaminy B12 oraz fermentowanego różowego oleju Shieldoil Shikonin z koreańskiej firmy LABIO.


Masa wykazuje tzw. bouncing effect oraz ciekawą reologię – z jednej strony może być konfekcjonowana w słoiku, z drugiej zaś zmienia swoją strukturę w bardziej płynną podczas nabierania jej palcem i aplikacji na skórę.
Ten efekt uzyskałam poprzez odpowienie połączenie gliceryny i zagęstników akrylanowych. Woda stanowi w tej recepturze mniejszą część, a na przód wysuwają się polioile (gliceryna, glikole i propanediol).
Pozostając w nurcie sensorycznych doświadczeń skupmy się bardziej na zapachu…
Scent Stacking – trend, który zmienia oblicze zapachu
Inspiracji dla nowych produktów coraz częściej dostarcza świat mody i lifestyle’u, a jednym z najciekawszych źródeł takich insightów jest coroczny raport Pinterest, oparty na analizie miliardów wyszukiwań i zapisów użytkowników na całym świecie.
Nie po raz pierwszy platforma wskazuje kierunek, który szybko przenika do beauty. Tym razem jest to Scent Stacking – trend polegający na warstwowym budowaniu zapachu poprzez łączenie różnych produktów.
Zamiast jednego, gotowego zapachu, tworzymy kompozycję krok po kroku:
- baza (np. balsam lub olejek do ciała),
- serce (perfumy),
- akcent (mgiełka lub produkt do włosów).
Zapach staje się bardziej wielowymiarowy i dopasowany. W efekcie przestaje być tylko gotowym produktem, a zaczyna funkcjonować jako narzędzie ekspresji – kolejny krok w stronę rosnącego znaczenia personalizacji w beauty.
Kolejnym sygnałem na rynku, który nie powinien nam umknąć jest reformulacja kultowych perfum J’adior Dior do formy stałej. Nie jest to co prawda forma galaretki, ale z całą pewnością możemy powiedzieć, że rynek perfum zmienia się na naszych oczach.



Trend 2: Beyond The Algorithm – mniej AI, więcej „tu i teraz”
Mintel wskazuje, że po latach filtrów, AI i perfekcyjnie wygładzonych kampanii marketingowych zaczynamy tęsknić za niedoskonałością i chcemy żyć „beyond the algorithm”, czyli zmniejszyć wpływ sztucznej inteligencji na nasze życie. Nie oznacza to odrzucenia technologii, lecz raczej jej „uczłowieczenie” – ma ona wspierać kreatywność, a nie ją zastępować.

Ręcznie tworzone produkty, widoczne „skazy” oraz backstage stają się dziś sygnałami zaufania i pożądania. Obserwujemy zwrot ku sztuce ludowej, który jest również wyraźny w modzie i wnętrzach (koronki, hafty). Folk wraca i stanowi nowy punkt zaczepienia. Wracamy do korzeni – szukamy autentyczności, namacalności i oparcia w rzemiośle oraz lokalnych produktach, które dają poczucie realności i ciągłości. Sztuka ludowa została również wymieniona w raporcie Pinterest Predicts 2026 i jest obecna w trendach Poetcore, Cottagecore czy Laced Up.
Sztukę ludową wyraźnie widać w modzie, wnętrzach, a także w branży kosmetycznej. W ubiegłym roku mocnym akcentem było… masło. Pojawiało się na kopenhaskich talerzach, w modowych moodboardach, kampaniach reklamowych, a nawet w formułach kosmetycznych, dając początek trendowi butter skin. W tym roku producenci coraz śmielej będą sięgać po składniki wywodzące się z lokalnych upraw i zbiorów – zboża, jajka czy kapustę. Choć może to brzmieć zaskakująco, a nawet nieco przewrotnie, ja stawiam na… jajka. To symbol witalności i nowego życia, a jednocześnie bogate źródło witamin, białka i składników wspierających produkcję kolagenu.


Skąd ten kierunek? Moją uwagę przykuło wdrożenie L’Oréal. Firma wprowadziła na rynek swoje pierwsze suplementy diety pod marką Vichy (swoją drogą to ciekawe, że Vichy rozwija się w kierunku nutrikosmetyków). Jednym z kluczowych składników tych kapsułek są zmielone skorupki jaj, które mają wspierać naturalną syntezę kolagenu w skórze.

Rzemiosło obecne w kosmetykach? Moja tablica na Pintereście pęka w sztach od zdjęć przedstawiających piękne, rzeźbione mydła z La Saponeria Firenze ułożone na tle koronkowych serwetek. Jeśli wolelibyście coś bardziej minimalistycznego to zajrzyjcie do marki OBA, która również tworzy kolekcję designerskich mydeł w formie kul inspirowanych „czystą geometrią”.

W tym roku do moich receptur na in-cosmetics Global dodałam substancję aktywną pozyskiwaną ze skorupek jaj kurzych – Rejuvecoll, hiszpańskiej firmy Eggnovo. Rejuvecoll wspiera procesy związane z syntezą kolagenu w skórze, dzięki obecności naturalnych źródeł wapnia oraz białek macierzy organicznej pochodzących ze skorupki jaj. Składniki te wpływają na prawidłowe funkcjonowanie struktur odpowiedzialnych za produkcję kolagenu, co w efekcie przekłada się na poprawę elastyczności oraz jędrności skóry.

Trend 3: Metabolic Beauty, czyli długowieczność, profilaktyka i health-tech
Branża beauty od dawna funkcjonuje na styku zdrowia i estetyki. Poprzednie trendy, takie jak skinteligencja i medykalizacja piękna stworzyły podglebie dla szerszego wykorzystania technologii w budowaniu świadomego dbania o zdrowie swojego organizmu. Metabolic Beauty jest naturalną ewolucją tych trendów.
Od dłuższego czasu obserwujemy rosnące znaczenie podejścia, zgodnie z którym skóra jest odzwierciedleniem stanu naszego organizmu. Jej kondycja może być jednym z pierwszych sygnałów świadczących o zachodzących procesach, niedoborach czy ogólnym stanie zdrowia. Skóra staje się „panelem kontrolnym” zdrowia naszego organizmu, a branża beauty wkracza w obszar profilaktyki zdrowotnej.
To, co zaczęło się od superfoods dziś zmierza w kierunku monitorowania biomarkerów i spersonalizowanych subskrypcji. Standardowa beauty routine to nie tylko kosmetyki, ale codzienna suplementacja (choćby kolagen do picia), maski LED i Oura ring.


Rok 2026 zapowiada się jako czas, w którym branża beauty będzie szukać równowagi pomiędzy technologią a autentycznością. Z jednej strony zobaczymy innowacyjne formuły, inteligentne składniki aktywne i rozwiązania wspierane przez naukę, z drugiej – powrót do rzemiosła, lokalnych surowców, wielozmysłowych doświadczeń i pielęgnacji, która angażuje nie tylko skórę, ale również emocje. Coraz wyraźniej widać, że przyszłość kosmetyków nie polega wyłącznie na ich skuteczności. Liczy się także historia produktu, jego pochodzenie, sposób aplikacji oraz doświadczenie, jakie tworzy wokół codziennego rytuału pielęgnacyjnego. To właśnie na styku nauki, natury i emocji będą rodzić się najciekawsze innowacje nadchodzących miesięcy.
Źródła wykorzystane w artykule:
2. Mintel, 2026 Global Beauty & Personal Care Predictions
3. Cosmetics Bussines, Jelly products are taking over beauty cabinets again thanks to elevated formats


Dodaj komentarz